Deja vu…
Prawie pół roku temu we wpisie pt. “Rockowy maj” byłem zachwycony zbliżającymi się tygodniami. W mojej pięknej mieścinie miały zagrać tak świetne kapele jak Coma i Lipali, a poza tym czekał mnie tygodniowy urlop w Grecji. Sytuacja się powtarza za wyjątkiem tego ostatniego. Niestety, ale na kolejny urlop w tym roku pozwolić sobie nie mogę.












