(Nie)Zapomniane tragedie
Są takie tragiczne wydarzenia, o których nikt nie zapomina. Pełno o nich w mediach szczególnie wtedy, kiedy dochodzi do ich rocznicy. W ubiegłym roku okrągłą rocznicę obchodzili kibice Manchester United, zaś kilka miesięcy temu tragicznie zmarłych na Hillsborough opłakiwali fani Liverpoolu. Mało kto jednak wspomina o wypadku samolotu ekipy Torino, czy też tragicznych wydarzeń na stadionie Bradford City z 11-go maja 1985 roku.
Nietrudno zauważyć, że to właśnie wczoraj minęło równe 24 lata od czasu, kiedy podczas meczu pomiędzy Bradford City, a Lincoln City w pożarze jednej z trybun życie straciło 56 kibiców.
Licznie zgromadzona publiczność na stadionie gospodarzy miała wtedy celebrować zwycięstwo w trzeciej lidze swoich ulubieńców. Po 40-stu minutach pierwszej połowy (przy stanie 0:0) zaczęło się jednak - dosłownie - piekło. Najprawdopodobniej wyrzucony przez jednego z kibiców niedopalony papieros doprowadził do tego, że na jednej z trybun pojawił się niezbyt groźnie wyglądający płomień. Widzowie nie chcieli być bierni i czym prędzej ruszyli za trybunę w poszukiwaniu gaśnic - żadnej nie znaleźli. Wszystko z obawy przed…aktami wandalizmu. Tymczasem ogień niesamowicie szybko się rozprzestrzeniał, a sędzia na 3 minuty przed końcem połowy przerwał zawody. Na trybunach zaczęła się panika. Ludzie zbiegali na murawę, albo co gorsza - biegli w górę trybuny do wyjść pożarowych, które w większości były jednak zamknięte. Szybka oraz w wielu wypadkach bohaterska reakcja policjantów nie uchroniła jednak przed tragedią. Śmierć dopadała ludzi podczas ucieczki przez toalety, czy też przy wyjściu z trybuny.
Łącznie śmierć poniosło 56 osób (54 kibiców Bradford oraz 2 Lincoln), a ponad 250 widzów odniosło obrażenia.
PS Osoba na filmiku, która kroczyła cała w płomieniach najprawdopodobniej zmarła kilka dni później w szpitalu.













2 czerwca 2009 o 05:18
Hillsborough kilka miesiecy temu? Mecz był rozgrywany niedalej jak 3,4 tygodnie temu.