Deja vu…
Prawie pół roku temu we wpisie pt. “Rockowy maj” byłem zachwycony zbliżającymi się tygodniami. W mojej pięknej mieścinie miały zagrać tak świetne kapele jak Coma i Lipali, a poza tym czekał mnie tygodniowy urlop w Grecji. Sytuacja się powtarza za wyjątkiem tego ostatniego. Niestety, ale na kolejny urlop w tym roku pozwolić sobie nie mogę.Dwa interesujące mnie koncerty odbędą się w klubie Pod Palmą w Rzeszowie. Miejsce, które wspominam bardzo dobrze chociażby z ostatniego koncertu Comy, gdzie było po prostu….po prostu…trudno to opisać.
W każdym razie pierwsza imprez już 10-go listopada. Wtedy to w ramach Eska Rock Tour zagrają wspomniani wcześniej Lipali oraz Ocean. Przyznam się szczerze, że o tych drugich do niedawna w ogóle słyszałem. Po tym jak okazało się, że będą towarzyszyć Lipali w trasie zrobiłem szybki research i…brzmią całkiem ciekawie. Ostatni singiel Czas by krzyczeć łatwo wpada w ucho, a mnie osobiście szybko nasunęła się analogia z The Hoobastank. W każdym bądź razie jestem ciekaw jak wypadną na żywo.
Ciekaw również jestem jakim setem uraczy nas tym razem Coma. Czy będzie to coś innego niż w poprzednich koncertach tego roku, kiedy to raczona nas głównie utworami z Hipertrofii? Zobaczymy. W każdym razie listopad zapowiada się bardzo rockowo.












