Do szkół nieuki!
Długo mnie tutaj nie było, ale postanowiłem zająć się po dzisiejszym spotkaniu pomiędzy Manchesterem United, a Liverpoolem ciekawym przypadkiem. Howard Webb. Postać jakże znana polskim fanom piłki kopanej. Przez pewien czas nawet wróg numer jeden w naszym kraju po tym jak podyktował (nie)słuszny rzut karny dla Austrii w meczu przeciwko Polsce na Mistrzostwach Europy. Co z tego, że wcześniej uznał gola Rogera ze spalonego - ważne przecież, że odgwizdał dziwacznego(?) karniaka dla gospodarzy finałów.
Od tej chwili minęło już wprawdzie trochę czasu, ale poczynania pana nie słynącego raczej z bujnej czupryny wciąż budzą emocje. Sprawiedliwie trzeba przyznać, że Webb słynie z wielu kontrowersyjnych decyzji, ale ich krytyka bywa niejednokrotnie bardzo niesłuszna. Tak też było dzisiaj we wspomnianym już szlagierowym spotkaniu angielskiej ekstraklasy.
Jest 12-sta minuta spotkania. Gospodarze tegoż meczu przegrywają 0:1 po pięknej główce Torresa. Na bramkę Reiny sunie Valencia, który od okolic 20-tego metra jest pociągany za koszulkę przez Javiera Mascherano. Ekwadorczyk wpada w pole karne, Argentyńczyk nie odpuszcza i tym samym skrzydłowy Czerwonych Diabłów upada w szesnastce. Chwila konsternacji. Karny! Webb nie ma wątpliwości. Kibice (przede wszystkim Liverpoolu) jednak są zupełnie innego zdania.
Już po meczu, który zakończył się ostatecznie zwycięstwem drużyny prowadzonej przez Fergusona 2:1, fani zarzucają Webbowi błąd, który miał kolosalny wpływ na przebieg meczu. Nawet nie wiedzą jak bardzo się kompromitują.
If a defender starts holding an attacker outside the penalty area and continues
holding him inside the penalty area, the referee must award a penalty kick - mówią przepisy FIFA.
Trzeba coś dodawać ?












