“Nastoletnia siła” cz.1 - napastnicy

Manchester United zawsze słynął ze świetnej pracy z młodzieżą. Aby udowodnić prawdziwość tej tezy nie trzeba nawet daleko szukać - Giggs, Beckham, czy Scholes to gwiazdy piłkarskiego świata ostatniej dekady. Wszyscy zaczynali oczywiście na Old Trafford. Kibice Czerwonych Diabłów liczą, że nowa fala młodych graczy zalewających czerwoną część Manchesteru jest w stanie powtórzyć sukces swoich starszych kolegów. Niemal każdy zna nazwiska Ronaldo, Nani, czy Anderson, ale na zapleczu są inni, może wcale niemniej utalentowani gracze. Szczególny urodzaj panuje wśród napastników…
Potencjalne gwiazdy
Od czasów Marka Hughesa fani MUFC nie mogli się doczekać wychowanka grającego z powodzeniem w roli napastnika. Wiele wskazuje na to, że tą postać rzeczy zmienić może Danny Welbeck. Ten niespełna 18-letni rosły napastnik rodem z Manchesteru, zdążył już zadebiutować w pierwszej drużynie United. Za sobą ma również niemałe sukcesy w juniorskiej piłce. Wraz z reprezentacją “Synów Albionu” zdobył w 2005 roku Wicemistrzostwo Europy. Był wtedy jednym z najmłodszych graczy swojej drużyny. Anglik dzisiaj stanowi o sile reprezentacji do lat 19-stu. Dziwić to nie może, gdy zobaczy się Welbecka w akcji - świetne warunki fizyczne, szybkość, nienaganna technika i równie dobra umiejętność wykorzystywania sytuacji podbramkowych to znaki firmowe młodziutkiego napastnika Czerwonych Diabłów. Anglik jest na tyle uniwersalnym zawodnikiem, że z powodzeniem może występować również na skrzydle.
Urodzonym środkowym napastnikiem jest za to 17-letni Włoch Federico Macheda. Ściągnięty przed rokiem z rzymskiego Lazio zawodnik, świetnie się czuje w grze tyłem do bramki. Niektórym, stylem gry przypomina…Dimitara Berbatova. Póki co nie cieszy się uznaniem w oczach trenera młodzieżówki “Azzurich” (w przeciwieństwie do Petrucciego), ale Alex Ferguson nie ma wątpliwość - przed tym piłkarze stoi olbrzymia przyszłość. Najprawdopodobniej w tym sezonie nie zadebiutuje w drużynie seniorskiej, ale w przyszłym roku zapewne doczeka się gry w Pucharze Ligi.
Mają jeszcze czas
Z pewnością dłużej na szansę poczekać będzie musiał kolejny rosły młokos grający w młodzieżowej drużynie Red Devils - Joshua King. 16-letni Norweg zaprezentował się ze świetnej strony na Milk Cup, gdzie górował nad swoimi przeciwnikami nie tylko walorami fizycznymi, ale również technicznymi. Na tym samym turnieju dużo gorzej nie zaprezentował się Evandro Brandao. Ten 17-letni reprezentant portugalskiej młodzieżówki przybył na Old Trafford z Walsall 2 lata temu i niejeden raz pokazał swój nieprzeciętny talent. Jest nieco innym typem napastnika niż wcześniej opisywani - wzrostem nie grzeszy, ale za to jest piekielnie szybki i dysponuje dobrą techniką.
To jest już koniec ?
Rzeczą oczywistą niestety jest to, że nie wszyscy ci młodzi piłkarze dostaną swoją szansę w Teatrze Marzeń. Najbliżej odejścia z Manchesteru wydaje się być Fabian Brandy. Jeszcze kilka lat temu typowany na murowaną gwiazdę, ponoć nawet FC Barcelona oferowała niemałę sumę za transfer nastoletniego napastnika. Niestety jakiś czaś później odniósł groźną kontuzję i pomimo tego, że zaliczył całkiem udany powrót do futbolu, to raczej większych szans na grę z Diabłem na piersi nie ma. Właśnie przebywa drugi seon na wypożyczeniu w drużynie z zapecza angielskiej ekstraklasy - Swansea City. Nie gra niestety zbyt czesto, a co gorsze - jeszcze rzadziej niż w zeszłym sezonie. Wypadł na dodatek z młodzieżowej reprezentacji Anglii, a jego miejsce zajął między innymi młodszy o półtora roku kolega z Manchesteru - Danny Welbeck. Niewątpliwie wielkim atutem Brandy’ego jest jego szybkość, ale marne warunki fizyczne mogą przekreślić jego szansę na grę w United.













14 października 2008 o 10:35
Trzeba by się w MUTV zaopatrzyć, żeby pooglądać naszych młodziaków. Bo nawet nie wiem jak większość z nich gra. Ja mam przeczucie, że jeśli ktoś z tej grupy się przebije do pierwszego składu, to będzie to amator makaronu.
28 października 2008 o 10:29
Nie wiem czemu nie napisałeś o Campbellu, obok niego największe szanse daje również Welbeckowi.
Ale nie czarując się, to obecny atak jest na tyle młody i silny, że nawet najszczersze ambicje młodych nie przebija takich gigantów jak Rooney i Tevez i jeśli nawet ten ostatni odejdzie do Boca za 5 lat, to większość z nich już dawno zmieni klub. Akademie w największych zespołach to już melodia przeszłości, dziś stawia się głównie na gotowe produkty.
28 października 2008 o 17:54
Przemku, skupiłem się raczej na zawodnikach do 20-go roku życia, stąd braku w zestawieniu Campbella. Fraizer jets i tak znany większości, a ja chciałem przybliżyć sylwetki tych może niekoniecznie znanych, ale wielce utalentowanych :P
4 września 2009 o 11:21
Już bardziej utalentowany jest Mba Ukonu Chukwuemeka